Temat: Uwaga na podróbki leków na potencję
Czytałam, że wg policji w Polsce rynek podróbek opanowała mafia. W dzienniku piszą, że mafia zarabia dziesiątki milionów złotych na produkcji i handlu Cialis i Viagrą. Przestępcy organizują profesjonalne fabryczki, inwestują w internetową sprzedaż. Są to jednak preparaty wysokiego ryzyka - ich jakość jest różna, najczęściej to placebo. Producenci troszczą się jedynie o kształt pigułki i jej specyficzny kolor.
Dzieje się tak mimo, że skład chemiczny tych leków od dawna nie jest tajemnicą. Już kilka miesięcy po rynkowym debiucie Viagry policjanci z Centralnego Biura Śledczego zlikwidowali profesjonalną linię produkcyjną. W ich ręce wpadł doktor chemii, pracownik Akademii Medycznej w Warszawie, który pilnował jakości pigułek.
Gdy wyszło na jaw, że Polacy złamali Viagrę tak szybko Amerykanie z Pfizera nie mogli uwierzyć, że w tak krótkim czasie przestępcy rozszyfrował skład chemiczny. Produkowana przez niego Viagra różniła się od oryginału jedynie tym, że brudziła palce. Chemicy nie mogli sobie poradzić jedynie z tym drobnym szczegółem.
Nim chemik trafił do aresztu, zdążył zarobić około miliona złotych. I pieniądze są również odpowiedzią na pytanie, dlaczego przestępcy nie korzystają z receptury, którą od dawna znają. Chodzi im o obniżanie kosztów. Łatwiej i taniej jest produkować placebo.
Także radzę mieć na uwagę, skąd pochodzą leki, które spożywamy. Oczywiście, że przez internet można kupić również prawdziwe leki, jednak warto zachować rozsądek przy nabywaniu ich poza obiegiem formalnym.
Co prawda w Polsce jak dotąd nie odnotowano, żadnego przypadku, by te podrabiane specyfiki komuś zaszkodziły. Alarmistyczne artykuły na ten temat, można zatem traktować jako walkę propagandową koncernów o zyski. Z całą pewnością, nie jest tak jednak do końca - lek z apteki będzie zawsze bardziej pewnym od leku "z internetu" bądź bazaru. Tak więc po raz wtóry apeluję o rozsądek.
