1

Temat: Nowa terapia impotencji!

Jak donosi dzisiejszy dailymail, izraelscy naukowcy z Rambam Medical Centre w Hajfie opracowali nową metodę leczenia impotencji za pomocą ultradźwięków. Przeprowadzone testy na grupie 20 mężczyzn dotkniętych problemami z erekcją, są bardzo obiecujące. Po trzech tygodniach terapii ultradźwiękowej 75% grupy odzyskało sprawność seksualną do poziomu kwalifikowanego jako prawidłowy. Sama terapia jest bezbolesna, a także nie niesie za sobą skutków ubocznych.

Terapia ultradźwiękami polega na emisji fal dźwiękowych o wysokiej częstotliwości, które masują ściany naczyń krwionośnych i wzmacniają je. Dodatkowo powodują także rozrost sieci naczyń w penisie. Wg naukowców z Hajfy terapia pozostawia trwały efekt po zakończeniu terapii, co jest jest istotną zaletą w stosunku to oddziaływania tradycyjnych leków na potencję spod znaku Viagry.

IMHO Bardzo ciekawa informacja, jeśli terapia się potwierdzi może zatrząsnąć światkiem farmaceutyków na impotencję, którym początek dała Viagra, ale poczekajmy niech skuteczność potwierdzi jakiś bardziej znany instytut.

Popieram Sprzeciwiam się

2

Odp: Nowa terapia impotencji!

ja jestem sceptyczny

już kiedyś odczulałem się ultradźwiękami i oduczałem palić , w oby wypadakach dupa

Popieram Sprzeciwiam się

Odp: Nowa terapia impotencji!

3

Odp: Nowa terapia impotencji!

Nie wiadomo, tutaj nie piszą że będzie robić cuda, tylko że będzie stopniowo poprawiać ukrwienie - kluczowa sprawa dla dobrej erekcji.

Oby się tylko nie okazało z pieć lat , ze te ultradźwięki to jednak nie są takie obojętne dla zdrowia, bo np. powodują rozpad DNA i mutacje komórek - czyli raka hmm

oby nie

Popieram Sprzeciwiam się

4

Odp: Nowa terapia impotencji!

Mój facet też miał problem z potencją, było już tak, że penis nie stawał mu niemal zupełnie. Brał chyba wszystko oprócz viagry bo tej akurat się bał. Ja też miałam różne problemy, napięcia przedmiesiączkowe, zaburzenia hormonalne. Też robiłam różne rzeczy aby z tego wyjść. No i wreszcie polecono mi koszulkę biomagnetyczną, nazywa się ona bioExpand czy jakoś tak. I to był strzał w dziesiątkę bo nie tylko mi pomogła ale mojemu partnerowi też, chociaż nie od razu. Jednak od samego początku stosowania koszulki biomagnetycznej widać było pozytywne efekty a po około 1,5 tygodniu mogliśmy wreszcie normalnie się kochać, dla nas to było jak pierwszy raz. Ta koszulka nas oboje postawiła na nogi... Znalazłam ją na portalu vrota pl
Oto link http://vrota.pl/2012/02/koszulka-biomagnetyczna-bioexpand%e2%80%93-dziala-jak-biozasilacz/

Popieram Sprzeciwiam się